Przejdź do głównej zawartości

Bogactwo Dolnego Śląska - Karkonosze - wycieczka nad Śnieżne Kotły

Walor kulturowy i przyrodniczy, a tym samym turystyczny Dolnego Śląska jest nieoceniony, co daje wiele możliwości łączenia różnorodnych form turystyki – z turystyką kulturową włącznie. O czym w po części wspominałem tutaj.

Dziedzictwo kulturowe, w jakie Dolny Śląsk obfituje – jest przeogromne, będąc sumą wielu uwarunkowań historycznych, społeczno-kulturowych – dawnych i obecnych mieszkańców. Wielokrotne zmiany przynależności państwowej sprawiły, że w regionie w dużej mierze widoczne są wpływy Polskie, Czeskie i Niemieckie. Poza wymienionymi społeczeństwami kształtującymi Dolny Śląsk Elżbieta Berendt zwraca uwagę na to, że przed II wojną światową zaakcentowane były również wpływy Łużyczan, Tyrolczyków i Żydów1. Natomiast po II wojnie światowej właściwie cała dotychczasowa ludność musiała opuścić te tereny, a w jej miejsce przybywali z różnych regionów polscy osadnicy, co także wprowadzało pewne zróżnicowanie. Ślady różnorodności kulturowej, grup etnicznych i mniejszości narodowych widoczne są właściwie do dziś. Region zatem od stuleci nie przestaje być wielokulturowy, co nadaje mu niezwykłego i bogatego charakteru, który bez wątpienia jest nadzwyczaj interesujący. Będąc w rejonie karkonoskim, należy wspomnieć w kontekście wspomnianych Tyrolczyków, że w okolicach Jeleniej Góry można znaleźć budowle wzniesione właśnie w stylu tyrolskim, przede wszystkim w Mysłakowicach i Sosnówce.

Dlatego też tym razem pisząc o kulturze i historii Dolnego Śląska, zaproponować chcę wycieczkę w Karkonosze. W górach tych wędrował między innymi Caspar David Friedrich, jeden z moich ulubionych malarzy epoki romantyzmu, czy też Wolfgang Goethe – autor Fausta. Na wycieczkę udamy się z Jagniątkowa, dziś dzielnicy Jeleniej Góry, na Śnieżne Kotły. W czasach pruskich Karkonosze nazywane były także Górami Olbrzymimi (Riesengebirge), z czym związana jest pewna legenda. W uproszczeniu, według tejże legendy tutaj gdzie dziś znajdują się Karkonosze, istniała żyzna i bogata kraina, w której mieszkały wartościowe olbrzymy charakteryzujące się niezwykłą mądrością i wieloma cnotami. Pewnego razu Król olbrzymów miał proroczy sen, według którego jego lud ma wymrzeć, lecz jednak po pewnym czasie jego ziemię ma zamieszkać inny, równie mądry lud. Gdy nadeszła klęska olbrzymów, chowano ich w kopcach wyglądających jak góry, a w największych spoczęły ciała władców. Po upływie czasu, kiedy kraina znów się zaludniła. Nowi mieszkańcy, dowiedziawszy się o historii olbrzymów, zaczęli nazywać wzgórza „Górami Olbrzymów”. Jak pisze Krzysztof Kwaśniewski, który przełożył podanie, dodaje, że zostało zapisane w 1810 roku przez niemieckiego autora2.

Niejeden szlak turystyczny w Karkonoszach jest śladem dawnych mieszkańców Dolnego Sląska. Kiedy w 1945 roku ziemie te znalazły się w granicach Polski, obraz kulturowy regionu zmienił się po raz kolejny. Wraz ze zmianą granicy cała wysoce rozwinięta karkonoska infrastruktura rekreacyjno-turystyczna została przejęta przez polskich osadników, podobnież jak było w przypadku wielu innych przestrzeni na obszarze Dolnego Śląska, lecz ich historia pozostała, a nowi gospodarze zaczęli dopisywać w niej kolejne karty.

Wprawdzie w pierwszych powojennych latach nie wszystko z przejmowanej infrastruktury było wykorzystywane zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, a niekiedy było wręcz niszczone, ponieważ nikt z nowych mieszkańców wcześniej nie zajmował się turystyką3. Mimo wszystko po pewnym czasie turystyka w Karkonoszach zaczęła ponownie rozkwitać i dziś możemy cieszyć się wspaniałymi szlakami i atrakcyjną bazą turystyczną w dolnośląskich górach. Dzięki temu, że wojna w znacznym stopniu oszczędziła region, można było szybko otworzyć zachowaną infrastrukturę, w związku z tym jeszcze w 1945 roku uruchomiono 600 miejsc wypoczynkowych zlokalizowanych w okolicy Jeleniej Góry4. Dla regionu jeleniogórskiego turystyka stała się istotnym elementem oswajania zastanego krajobrazu – równie kulturowego, jak i naturalnego, ale również miała znaczenie dla propagowania obecności polskości5 w tym obszarze od czasów piastowskich, co było bardzo ważne dla ówczesnej władzy PRL i doskonale wpisywało się w zideologizowane narracje dotyczące tzw. „Ziemiach Odzyskanych”. Funkcję taką pełniły również dostosowywane do nowych uwarunkowań przekłady karkonoskich legend, na co zwraca uwagę Nowosielska-Sobel6. Wszystko zaczęło się ponownie zmienić po przełomie w 1989 roku, kiedy powoli rozpoczęto przypominać o wielokulturowości regionu oraz uwzględniać wszystkie etapy jego historii.

Po słowie wstępu zacznijmy w końcu marsz! Na szlak ruszamy z parkingu w Jagniątkowie, zlokalizowanego naprzeciw willi Gerharta Hauptmanna – dramaturga i powieściopisarza, laureata literackiej Nagrody Nobla z 1912 roku, więc już sam początek wyznaczonej trasy świetnie wpisuje się w założenia turystyki kulturowej. Kontynuując, stamtąd udajemy kilkaset metrów asfaltową drogą aż do bramy Karkonoskiego Parku Narodowego, a dalej udajemy się wspaniałą, zalesioną ścieżką oznaczoną, jako niebieski szlak, w stronę Rozdroża pod Śmielcem, na którym skręcamy w prawo na szlak zielony, udając się w kierunku następnego rozdroża, idziemy ścieżką wiodącą zboczem, zaczyna nam się też coraz bardziej otwierać przestrzeń z widokami na okolicę (o ile pozwala na to pogoda).







Docierając na Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem, wchodzimy znów na szlak niebieski, by w końcu udać się fragmentem Głównego Szlaku Sudeckiego (szlak czerwony) nad Śnieżne Kotły. Po wspinaczce dość stromą i krętą ścieżką, docieramy wreszcie do tarasów widokowych nad Kotłami. Naszym oczom ukazuje się także budynek pełniący dziś funkcję Radiowo-Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego. Jednakże nim zaczął pełnić taką funkcję, był schroniskiem i tak oznaczany był na pierwszych polskich mapach Karkonoszy. Na takiej właśnie mapie z roku około 1946 autorstwa F. Załuskiego i B. Jarczyńskiego, Śnieżne Kotły opisane są, jako Wielka i Mała Śnieżna Jama, co odpowiada wciąż funkcjonującemu czeskiemu nazewnictwu. 

Jedna z pierwszych polskich map Karkonoszy
Mapa dostępna w domenie publicznej https://polona.pl/item/mapka-turystyczna-karkonoszy,Nzk3MDQ4NDI/0/#info:metadata


Nowe, rozbudowane do znacznej wielkości schronisko nad Śnieżnymi Kotłami zostało oddane do użytku w latach 1895-18977. Do dzisiaj zachowały się księgi pamiątkowe ze schroniska nad Śnieżnymi Kotłami. Przechowywane są w specjalnych zbiorach Biblioteki Uniwersytetu Wrocławskiego. Zbiór, na który składa się dziesięć tomów z lat 1890-1914 stanowi cenne źródło do badań przemian i rozwoju turystyki w Karkonoszach, ale także kultury i świadomości społecznej8.


Opuszczając Śnieżne Kotły, kierujemy się żółtym szlakiem w stronę schroniska pod Łabskim Szczytem. Schodząc tą ścieżką, należy zachować ostrożność. Zwykle zimą szlak wiedzie inną drogą, ale tego dnia żaden ze szlaków w pobliżu Śnieżnych Kotłów nie był zamknięty dla turystów. Schronisko pod Łabskim Szczytem uważane jest na najstarsze, a jego początki wskazuje się na lata 30. XVII wieku9. Po chwili odpoczynku przy schronisku zaczynamy schodzić z powrotem w kierunku Jagniątkowa, by zakończyć tę fantastyczną wycieczkę. By dojść na parking, z którego zaczęliśmy wędrówkę, należy wejść na czarny szlak.


1E. Berendt, Dolny Śląsk. Tożsamość w konfrontacji z historyczną zmiennością [w:] Mom jo skarb… Dolnośląskie tradycje w procesie przemian, red. E. Berendt, H. Dunin, Wrocław 2009, s. 22.

2K. Kwaśniewski, Legendy i podania wrocławskie i dolnośląskie, Poznań 2006, s. 270.
W książce znajduje się pełna treść podania

3J. Nowosielska-Sobel, „Na barkach nieśli krajobraz” – z problemów oswajania zastanej przez osadników przestrzeni na przykładzie powiatu jeleniogórskiego drugiej połowy lat 40. (w:) Trudne dziedzictwo. Tradycje dawnych i obecnych mieszkańców Dolnego Śląska, red. J. Nowosielska-Sobel, G. Strauchold, Wrocław 2006,, s. 109.

4Tamże, s. 112.

5Tamże, s. 113.

6Zob. tamże, s. 117-121.

7J. Suchodolski, Architektura karkonoskich bud cennym elementem krajobrazu kulturowego Sudetów, „Architectus”, nr 4(60) 2019, s. 69.

8E. Grzęda, M. Witt, Kilka uwag o księgach pamiątkowych ze schroniska nad Śnieżnymi Kotłami z przełomy XIX i XX w., „Góry – Literatura – Kultura”, nr 10, 2006, s. 221-224.

9Tamże, s. 68.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ewolucja, dyfuzja kulturowa i akulturacja – drogi i koncepcje zmiany kulturowej

Zmienność jest jedną z podstawowych cech kultury. Nawet w ciągu życia jednego pokolenia można zauważyć szereg zmian zachodzących w społeczeństwie, a przede wszystkim współcześnie. Zmieniają się zwyczaje, nurty w sztuce, architekturze, literaturze, moda, zmienia się język.  Nierzadko dzieje się tak w wyniku wzajemnego wpływu na siebie zróżnicowanych kultur świata.  Dlatego też badania zmiany kulturowej interesują antropologów od dawna. Niewątpliwie jest to w ogóle kwestia interdyscyplinarna obejmująca znacznie więcej nauk humanistycznych. Akulturacja i dyfuzja kulturowa w antropologii kultury są terminami pokrewnymi, które odnoszą się do zmian kulturowych, jakie mogą zachodzić na styku różnych, odmiennych systemów kultowych. Jest to zatem zjawisko zauważalne od czasów najdawniejszych, gdyż ludzie zawsze się przemieszczali, spotykając na swojej drodze inne społeczności, nierzadko mając późniejszy wpływ na siebie. Dziś w ciągłym i postępującym procesie globalizacji, łatwości podróżowa

(Nie)Zapomniane "miejsca pamięci"

PAMIĘĆ KULTUROWA, ZBIOROWA I „MIEJSCA PAMIĘCI” Pamięć jest niezwykle ważna dla każdej społeczności. Refleksja nad pamięcią we współczesnej humanistyce jest obszernym i wieloaspektowym zagadnieniem. Dlatego też jest to kwestia zdecydowanie interdyscyplinarna, stanowiąca przedmiot badań nie tylko historyków, ale również antropologów, socjologów i kulturoznawców. Jak zauważa Astrid Erll, pamięć jest „fenomenem społeczno-kulturowym” pełniącym istotne funkcje w różnorodnych praktykach społecznych 1 . Pamięć społeczna pełni między innymi takie funkcje jak: przekazywanie wiedzy o przeszłości, kompetencji kulturowych, wzorów zachowań i wartości, współtworzy tożsamość grupową, czy też wpływa na określanie relacji między grupami sąsiadującymi. Funkcje te w obrębie danej społeczności realizowane są zazwyczaj spontanicznie 2 . Pamięć społeczna przechowuje zatem wszystkie elementy, które tożsame są z kulturą danej grupy społecznej. Dolny Śląsk kryje wiele obiektów i przestrzeni, które śmiało możn

Włochy poza szlakiem – trochę o Willanowiańczykach, Etruskach i antycznym Rzymie w północnych Włoszech #podróże

Włochy poza szlakiem – trochę o Willanowiańczykach, Etruskach i antycznym Rzymie w północnych Włoszech #podróże W lutym postanowiłem, że kupię bilety lotnicze i udam się na kulturowy wypad do północnych Włoch. Tak też zrobiłem i w ostatni weekend marca wyleciałem z Wrocławia do Bolonii, a następnie pojechałem do miejscowości Bellaria-Igea Marina, z której to miałem rozpocząć ponad tygodniową wędrówkę w regionie Emilia-Romagnia, którego stolicą jest Bolonia właśnie.  Bellaria-Igea Marina jest miejscowością typowo turystyczną, położoną nad samym Adriatykiem raptem kilkanaście kilometrów od miasta narodzin Federico Felliniego – Rimini. Poza sezonem turystycznym właściwie nic się tutaj nie dzieje. Ulice są niemalże puste, nawet w godzinach popołudniowych spotkać można tylko pojedyncze osoby (trochę więcej ludzi widać było w piątek wieczorem, ale też nie specjalnie wiele). Spacerując po ulicach miasta, najczęstszym widokiem są przygotowywane do sezonu hotele i plaże. Jednakże zasadniczym